top of page
Szukaj

To był wieczór o Maroku.I o tym, że fotografia potrafi przenieść nas dalej, niż myślimy.

  • Zdjęcie autora: Tomasz Piech
    Tomasz Piech
  • 2 godziny temu
  • 1 minut(y) czytania

Są takie momenty, kiedy podróż nie zaczyna się na lotnisku.


Zaczyna się w ciszy sali, przy pierwszym zdjęciu, przy pierwszym zdaniu, które przenosi Cię gdzieś daleko. Tak właśnie było w piątkowy wieczór w Gminnym Centrum Kultury w Żórawinie.


Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o Maroku.

Ale bardzo szybko przestała to być rozmowa.


To była podróż.



Opowiadałem o miejscach, które znam nie z przewodników, ale z dróg – tych prawdziwych, pylistych, często trudnych, ale zawsze prowadzących do czegoś więcej.


O ludziach, których spotykam po drodze.

O ciszy pustyni.

O przestrzeni, która zmienia sposób myślenia.


I o tym, że Maroko to nie jest kierunek.

To doświadczenie.



Ogromnym dopełnieniem tego wieczoru były fotografie.

Nie jako ilustracja — ale jako osobna opowieść.


Kadry, które zatrzymują momenty.

Światło, którego nie da się podrobić.

Twarze, które zostają w pamięci na długo.


Do tego mięta, herbata, rozmowy… i atmosfera, która sprawiła, że na chwilę naprawdę byliśmy gdzieś indziej.



Dziękuję wszystkim, którzy byli tego dnia z nami.


Za obecność.

Za uwagę.

Za rozmowy po spotkaniu.


I za to, że ta podróż wydarzyła się naprawdę.



Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie — zapraszam.


Bo Maroko najlepiej poznaje się nie ze zdjęć.

Tylko będąc tam naprawdę.


Relacja z wydarzenia opublikowana przez Gminne Centrum Kultury w Żórawinie:






Autor: Tomasz Piech



 
 
 

Komentarze


bottom of page